środa, 6 maja 2015

5 ZASAD: JAK KUPOWAĆ PODCZAS PROMOCJI W DROGERIACH + KALENDARZ WYPRZEDAŻY


Od kilku miesięcy drogerie kuszą nas przecenami
-30 % - 40%, a ostatnio nawet -49% w Rossmannie

Co warto wybrać z tak dużej ilości kosmetyków i nie zagubić się w tych wszystkich promocjach ?

Oto kilka zasad i porad, gdzie znaleźć najkorzystniejszą ofertę na produkt, którego poszukujecie.

Pierwsza najważniejsza zasada każdej wyprzedaży to

1. UMIAR

Promocje w drogeriach pojawiają się obecnie co kilka miesięcy, jeżeli w zapasie mamy jeszcze jedno opakowanie podkładu, to nie kupujmy kolejnego, bo " akurat jest -30%". Zapewne wiele osób się na tym przejechało kupując kosmetyki na jednej z pierwszych wyprzedaży około miesiąc temu w Super-Pharmie (zniżki sięgały max 30%) i jeżeli kupiliście dużo kosmetyków ponad to co potrzebujecie, to zapewne obecne -50% w Rossmannie boli.

Pamiętajcie, promocja goni promocje. Jeżeli potrzebujemy kosmetyk na już, to nawet - 20% jest satysfakcjonujące, ale aby nie żałować - większe zapasy warto robić, gdy ceny spadną na prawdę nisko.

2. UWAGA NA CENY NA PÓŁKACH

W ostatnim filmie [klik] opowiadałam o wielkiej przecenie -50% na wybrane marki w Super-pharm. Wielkim rozczarowaniem były ceny produktów, które na półce, na czytniku, a także przy kasie znacznie się różniły. Uważajcie na to w Super-Pharmie. Często cena na półce jest ceną promocyjną dla osób bez karty SP, tak samo cena w czytniku, więc cena np. -50% nie jest połową ceny z półce, ale ceny pierwotnej, której jednak często próżno nam szukać i o końcowej cenie produktu dowiemy się najczęściej dopiero przy kasie.

Rossmann nie ma tego problemu, ceny promocyjne wbijane są także w system więc realną cenę produktu bo obniżce możemy poznać już na czytniku.


3. PRZEGLĄDNIJ INNE OFERTY

...aby znaleźć najkorzystniejszą.

To najczęstszy błąd jeżeli chodzi o promocje, często wchodzimy do jednej drogerii i wychodzimy z urywającym się koszykiem i przez miesiąc nie chcemy patrzeć na ceny tych produktów w innych drogeriach, aby nie było nam żal, że za coś przepłaciliśmy. 

Wystarczy jednak szybkie rozeznanie aby wiedzieć, czy planowana jest jakaś promocja i warto wstrzymać się z większymi zakupami jeszcze kilka dni. 



Ja mój ulubiony podkład z Revlonu zakupiłam na promocji w Super-Pharmie płacąc 56,99 zł za dwa opakowania. I nawet przy obecnej promocji -49% w Rossmannie zapłaciłabym za nie więcej.

Obecne promocje to:

- 49 % w Rossmannie na produkty do ust           - 40% na wybrane marki Hebe gazetka [klik] 

 oraz lakiery, gazetka [klik]                                  (przegapione promocje Rossmannowe możecie 

                                                                               upolować w przystępnej cenie również w Hebe)


           
   

Kosmetyki do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów warto kupić chociażby w Tesco gazetka [klik] gdzie znajdziemy wiele ofert 2 w cenie 1 oraz -30% taniej na niektóre kremy m.in Ziaja, Neutrogena, Kolastyna

W Naturze można zerknąć na akcesoria do makijażu, włosów i paznokci gazetka [klik] oraz na przecenę świetnych produktów z Essence, Catrice czy Kobo, których próżno szukać Rossmannie czy Super-Pharm. 


W Super-pharm gazetka [klik] przy większych zakupach warto skusić się na świetny płyn micelarny z Tołpy za 11,99 zł. Promocja na dermokosmetyki, również obowiązuje w SP, ale warto poczekać na lepsze ceny czasami spadające w SP nawet do -45 % na dermokosmetyki/ kremy. 



Douglass gazetka [klik] kusi szminkami z Revlonu, warto jednak sprawdzić czy nie dostaniemy ich w tym tygodniu taniej w Rossmannie


4. NIE GROMADŹ

6 pomadek, 7 kredek do oczy i 5 tuszy do rzęs to średnia koszyka wynoszonego z drogerii... Nie gromadź zapasów, promocje lubią się powtarzać i zapewne za kilka miesięcy pojawią się inne, może ciekawsze rabaty.

Wybieraj kosmetyki, które są Ci potrzebne, które lubisz i używasz. To także dobry sposób na wypróbowanie kosmetyku do którego wzdychasz od dawna.

No i najważniejsze...



5. SATYSFAKCJA z udanych zakupów. Wypróbuj kosmetyki, które udało się upolować i miej z tego wielką radochę. W końcu cóż bardziej cieszy niż dwie szminki w cenie jednej prawda ? ;)

Koniecznie napiszcie mi czy udało Wam się uniknąć szału drogeryjnych wyprzedaży czy żywioł totalnie Was pochłonął ;)
I w tym momencie troszkę cieszę się, że w ostatnim czasie jestem do późna w pracy i drogeryjne wyprzedaże mnie omijają, bo aż strach się bać co wrzuciłabym do koszyka. 

Oto moja lista must have: 
Ja choruję na eyeliner w słoiczku z Maybellina - produkt idealny 




Pomadki z Rimmela by Kate Moss - niesamowicie trwałe


oraz lakiery Sally Hansen OMG-el, niesamowite lakiery hybrydowe utwardzalne na świetle słonecznym, super trwałe

a na Waszej liście zostały jeszcze jakieś produkty ? ;)

6 komentarzy:

  1. ja na promocjach kupuję tylko to, co mi się na prawdę przyda i na prawdę potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie rzucam sie na promocje,robie to z glowa, nie robie wielkich zapasow,kupuje na biezaco z glowa jak sie cos konczy,wlasnie uciekam po tonik ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mimo silnej woli, zawsze wracam z kilkoma dodatkowymi rzeczami w koszyku, mimo, że szłam np. tylko po eyeliner ;)

      Usuń
  3. Jeśli chodzi o kolorówkę to nie kusi mnie nic bo mam nadmiar od ponad roku:) Lakierowo też żyje mi się dobrze:) Jedyne co mogłoby mnie skusić to coś do ujędrniania, balsam czy żel:) I poluje na dwa lakiery do zdobień Wibo:) Więc jak jutro wejdę do Rossmanna to raczej nie zbankrutuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha kłóci mi się to z pamiętnym widokiem Ani stojącej w Rossmannie z dwiema garściami pełnymi lakierów i wzrokiem łowcy poszukącego more more more:D:*. Mnie bardziej kusi Natura(essence, kobo), a nie mam kiedy jechać.

      Usuń

Zostaw swój komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...