wtorek, 17 marca 2015

50 TWARZY GREY'A - muzyka z filmu

Laptop wrócił na swoje miejsce.
Nareszcie naprawiony. Hura!

Pierwsza płyta, która ląduje w jego napędzie właśnie w tej chwili to właśnie ten krążek

Ścieżka dźwiękowa z filmu "50 twarzy Grey'a". CZY KTOŚ JESZCZE NIE SŁYSZAŁ O TYM FILMIE ? Oczywiście każdy ;).

O fenomenie książki i jej wyższości merytorycznej nad filmem -  nie będę się dziś rozwodzić.
Bowiem, to CO WARTO ZAPAMIĘTAĆ PO TYM FILMIE - to na pewno MUZYKA!

Siedząc w kinie ( i czując się jak podczas grupowego oglądania pornola - nie żebym chciała tego kiedyś doświadczyć - i to jeszcze za to płacąc), ale było ...dziiiiwnieee. To co jednak zapadało w pamięć oprócz pośladków i piersi Dakoty Johnson (ciekawe, dlaczego Jamie tak mało pokazał (ech, długie ech)), to głównie MUZYKA!

WYBORNA, ŚWIETNA i wpadająca w ucho.
Ścieżkę dźwiękową do filmu stworzyli m.in. tacy artyści jak: Annie Lennox, Beyonce, The Rolling Stones czy Frank Sinatra.

Z filmu wyłapać można kilka wyróżniających się piosenek między innymi:
(Moja ulubiona) rytmiczna, rozpoczynająca film Annie Lennox "I Put A Spell On You"
 
                                      

 romatycznym tonem zachwyca Ellie Goulding "Love Me Like You Do"

                                      
no i oczywiście hipnotyzujące Beyonce "Haunted"

                                      


To idealny krążek na romantyczną randkę.
Jak dla mnie muzyka w tym filmie dała radę - niechaj w drugiej części również fabuła nadrobi i zniosę nawet to, że na sali jest 100 osób i wszyscy przez 20 minut patrzymy na porno sceny - ale uznajmy, że tego nie było. Płyta jest świetna.

Całość do odsłuchania oczywiście na YouTube - soundtrack Fifty Shades of Grey  , a płyta do kupienia w Empiku i innych sklepach muzycznych.


                                                                                                                                                    xoxo.Iskierka

4 komentarze:

  1. muszę obejrzeć sobie film, ale raczej nie dlatego, że podległam tej całej fali popularności, tylko chyba po prostu chcę sobie porównać film z książką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, skoro już nakręcili, to można obejrzeć co tam reżyser wykombinował. Moim zdaniem książka jest ciekawsza od filmu i ciesze się, że przeczytałam ją przed ekranizacją, bo teraz chyba bym po nią już nie sięgnęła.

      Usuń
  2. genialne ;) uwielbiam te muzyje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no ja też się teraz nie rozstaje z tą płytą. Co jak co, ale muzyką nadrobili straty fabularne;))

      Usuń

Zostaw swój komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...