czwartek, 26 września 2013

Nowości w mojej kosmetyczce :) Bibułki matujące WIBO

Witajcie,

Jeśli jesteście moimi widzami na YT, to zapewne wiecie, że poszukiwałam ostatnio nowych bibułek matujących do przetestowania.

W poście zbiorczym o bibułkach matujących KLIK porównałam kilka najpopularniejszych rodzajów bibułek matujących. Wiele dobrego słyszałam również o bibułkach z Wibo, jednak nigdy nie mogłam ich zastać na półce w Rossmannie. 

Ostatnio na zakupach skierowałam swoje kroki do Rossmanna, aby zakupić kredkę do brwi w odpowiednim kolorze, ale pozostało na niej (oprócz kilku niebieskich kredek, pomadek i lakierów)...jedno opakowanie bibułek matujących..:).

Oczywiście zapakowałam je do koszyka i teraz dumnie testuje :)

 

Czy produkt z niskiej pułki można porównać z prawie 3 razy droższymi bibułkami Clean & Clear ?

W opakowaniu za 5 zł z groszami znajdziemy 50 bibułek matujących.

Nie znajdziemy tutaj komfortu samowyciągających się bibułek jak w przypadku Clean & Clear, więc może się zdarzyć, że wyciągnie się kilka bibułek na raz..ale nie przesadzajmy, jest w porządku...

Są one cienkie i prawie przeźroczyste (porównywalne do bibułek Marion), ale jak na niepozorny wygląd matują dość dobrze !

Nie miałam okazji wytestować ich na większej imprezie lub podczas lata, gdy moja skóra świeci się jak żarówka, ale po kilkugodzinnych zakupach już jedna chusteczka zmatowiła całą moją twarz.
 
 Sądzę, że w ekstremalnych przypadkach potrzebowałabym dwóch lub trzech.



Czy warto?

Sądzę, że tak. W bardzo niskiej cenie dostajemy produkt dobry i spełniający swoje funkcje.

Chociaż byłam do nich sceptycznie nastawiona, chyba jeszcze nie raz bibułki Wibo wskoczą do mojej kosmetyczki.


 A Wy ? Też je lubicie ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zostaw swój komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...