czwartek, 27 czerwca 2013

Podkład La Roche-Posay Toleriane Teint - opinia

Chciałabym się podzielić z wami moją opinią na temat podkładów La Roche-Posay Toleriane Teint. Ten podkład odkryłam około 8 miesięcy temu. I powiem szczerze pomimo wieluuuu zalet przeraziła mnie jego cena, która waha się od 79zł do nawet 97zł w moim mieście. Jeśli chodzi o zakup tego podkładu to trzeba się ochodzić i oszukać, aby znaleźć go w niskiej cenie lub po prostu mieć szczęście jak ja gdy kupiłam go za pierwszym razem w promocji w SuperPharmie za 62 zł!!!!!!. Niestety gdy podkład sie skonczył zmuszona byłam zrobić przegląd aptek bo żadnej promocji nie było na horyzoncie i znalazłam go:
- w cenie 79 zł w aptece Medyk,
- 84 zł w jakiejś aptece w centrum handlowym
- 97 zł w SuperPharmie,
a następnie kilka dni później w cenie 82 zł również w SuperPharmie!. SuperPharm ma to do siebie, że ceny kosmetyków zmieniają się tam jak pogoda; gdy akurat w ofercie aktualna jest promocja np. -40% na wszystkie kosmetyki do makijażu lub na daną markę to cena tego kosmetyku wędruje wysoko do góry a po promocji wraca do poziomu typu 89 zł. Do zakupu zachęciły mnie przychylne opinie na WIZAŻ.pl a także możliwość wypróbowania tego podkładu. 

Cena: od 76-97 zł / pojemność 30 ml 
Zalety:
  • niewielka ilość wystarcza żeby pokryć twarz
  • świetnie się rozprowadza nawet gdy pod ręka braknie nam kremu
  • można go używać również jako korektor gdyż stapia się ze skórą
  • dobrze się rozciera.
  • wytrzymuje na twarzy na prawdę cały dzień
  • nigdy mnie nie zawiódł, inne podkłady po kilku godzinach "schodzą z twarzy" zostawiając w miejscach które się np mniej pocą plamy, a strefa T pozbawiona jest już kosmetyku. Z tym podkładem nigdy nas to nie spotka
  •  duża wydajność, około 2 miesiące z jedną tubką
  • otwieranie w postaci zakrętki i końcówka tubki w postaci zwężającej się rurki pozwala na aplikację odpowiedniej ilości kosmetyku. Nie znoszę opakowań, które maja po prostu dziurę w plastikowym wieczku gdyż zazwyczaj podkład wylewa się w nieokreślonych ilościach z takiej tuby.
  • bezzapachowy, bez konserwantów, SPF 25 ,
  •  na prawdę ujednolica skórę i na prawdę zakrywa czerwony kolor
  •  nie tworzy efektu maski!!!
  • często można go dostać w promocyjnej cenie
  • dobra firma, produkt apteczny- nie zapycha skóry
Do wad należą :
  •  cena, ale jest ona warta jakości kosmetyku,
  • nie matuje ale kryje, żeby uzyskać całkowity mat trzeba użyć pudru lub bibułek,
  • brudzi, gdy nakładamy go palcami to niestety trzeba je potem dobrze umyć inaczej dokumenty i kartki papieru będą ostemplowane naszymi odciskami palców
  • może być za ciężki na lato, ale można go stosować wtedy punktowo- sprawdza się rewelacyjnie.
Jeśli chodzi o wady to nie zauważam innych, podkład ten jest moim kosmetykiem numer jeden. Odkąd go stosuje, nie muszę się martwić, że podkład nierównomiernie schodzi z mojej twarzy albo nosić go ze sobą żeby za kilka godzin nałożyć nowy makijaż bo po starym nie ma już śladu. Moja cera jest bardzo tłusta więc jedyną rzeczą na która muszę zwracać uwagę to jej zmatowienie. 
Podkład ten jest często porównywany z podkładem Vichy DERMABLEND.
Cena: ok. 65 zł/ 30 ml
 Niestety przetestowałam obydwa kosmetyki i pod względem trwałości i jakości, a także na wszystkich innych płaszczyznach wygrywa Toleriane Teint. Jednym z powodów dla których kupiłam DERMABLEND była jego niższa cena w związku z promocją w aptece - 55 zł. Skusiłam się i żałuje. Lepszą inwestycją byłby zakup droższego Toleriane Teint niż kłopot z ciemniejącym w ciągu dnia podkładem i makijażem, który trzeba poprawiać co kilka godzin.
Ważnym aspektem jest tutaj dobór koloru. Toleriane Teint dostępny jest w kilku kolorach, w Polskich aptekach spotkałam się z kolorami 10,11,13. Odcień numer 10 jest na prawdę jasny, 11 jest najbardziej neutralnym  i odpowiednim dla mnie kolorem  gdyż mam jasną karnację i ciężko mi opalić skórę, 13 jest już baardzo ciemny. Dostępny jest również w kolorach ciemniejszych od 15- 17 ale nigdy ich nie spotkałam, przypuszczam, że dla Polek o jasnej karnacji chyba już 13 może okazać się za ciemna nawet na lato. Odczucia te są subiektywne i kosmetyk trzeba po prostu wypróbować. Nie polecam sugerować się poradami sklepowych konsultantek ( zakupiłam tak podkład Vichy Dermablend zachęcona podpowiedziami, że ciemniejszy odcień jest lepszy i teraz leży od sobie w szufladzie bo okazał sie po prostu za ciemny). Najlepszym rozwiązaniem będzie poproszenie o próbkę, wykonanie makijażu  i zwróceniu uwagi jak podkład zachowuje sie w ciągu dnia.
Ponadto firma La Roche- Posay jest firmą, która na prawdę dba o klienta i ich produkty często możemy dostać w promocyjnych cenach lub z dołączonym do zakupu fajnym gratisem. Jednym z przykładów jest chociażby mój wcześniejszy post o darmowym katalogu z próbkami kosmetyków La Roche Posay, który można odebrać w większych aptekach zupełnie za darmo. Dodatkowo wchodząc na ich stronę: www.laroche-posay.pl , po zalogowaniu możemy dołączyć do programu I love La Roche Posay i zyskiwać punkty za każdy zakupiony przez nas produkt z gamy La Roche, a punkty wymieniać na nagrody. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego programu, zazwyczaj tego rodzaju promocje wymagają zakupu wielu kosmetyków a żeby odebrać fajną nagrodę trzeba uzbierać na prawdę duża ilość punktów. Tym razem jednak czekała mnie duża niespodzianka ponieważ tu aby dostać pierwszą nagrodę wystarczy 220 punktów podczas gdy np. podkład Toleriane Teint ma punktów 80!. Wystarczy więc kupić np. 3 podkłady w ciągu roku i woda termalna, która obecnie jest produktem za 220 punktów wędruje do nas zupełnie za darmo. Dla mnie program ten jest strzałem w dziesiątkę ponieważ produkty La Roche lubię i kupuję:), a w szczególności Toleriane Teint. Ostatnio skusiłam się również na coś jeszcze z gamy La Roche...ale to w następnym poście.

Podkład ten występuje również w kompakcie,  niestety nie miałam okazji go przetestować. W związku z tym czekam na wasze opinie również o nim, a także o innych podkładach, które są WASZYM NUMEREM 1. Pozdrawiam.

4 komentarze:

  1. A ja nie mogę się zdecydować który podkład będzie lepszy dla mojej cery,akurat jestem w trakcie leczenia i moja skóra a z tłustej przechodzi na normalną w stronę suchej więc mam nie lada problem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twój problem, też miewałam tak, że podczas stosowania jakiś maści - moja skóra w niektórych miejscach była mocno przesuszona i się złuszczała, a reszta twarzy nadal była bardzo tłusta. Ja postawiłam na La Rocha - ma fajną, kremową konsystencje, wydaje mi się, że dużo lepszą niż dermablend, który, tak jak pisałam w tekście, okazał się u mnie totalną klapą. Obydwa podkłady mają swoich zwolenników, ja uwielbiam La Rocha, chociaż jak każdy podkład - też ma swoje ciężkie dni, jednak za to, że utrzymuje się długo na mojej twarzy i nie schodzi z niej plamami, wieczorem pozostając tylko w niektórych miejscach - jest moim numerem jeden.

      Usuń
  2. chciałam się spytać czy aby na pewno podkład La Roche Posay Toleriane Teint nie powoduje pogorszenia stanu naszej cery ? :)
    mam ogromny problem z zaskórnikami i wągrami. moją skórę bardzo często zapycha wiele kosmetyków. drogeryjne podkłady odpadają... :// Podkład ten, jak sama stwierdziłaś, bardzo dobrze kryje, trudno więc uwierzyć mi w słowa, że nie podowuje on zapychania porów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, każdy produkt kolorowy, który nałożysz na twarz jednak może pogorszyć jej stan. Ja postawiłam na ten podkład i używam go już od prawie 2 lat, ponieważ dobrze współgra z moją skórą, a co najważniejsze ma fajne krycie. Jest trochę za ciężki na lato, ale punktowo u mnie sprawdza się nawet po tak długim czasie. Oczywiście, że dużo dla mojej skóry zrobiły produkty do pielęgnacji, którą całkowicie zmieniłam (Effaclar K, Effaclar Duo, dobry demakijaż płynem micelarnym, nie mleczkami i tonikami, które zawsze jakoś podrażniały moją skórę, dobre peelingi), a ten podkład po prostu nie wpływał na pogorszenie stanu mojej skóry. Poza tym jest moim pewniakiem i pięknie stapia się ze skórą i jestem pewna, że nawet po 12 h przebywania bez lusterka i bez poprawy makijażu, zapewne świece się niemiłosiernie, ale przynajmniej nie mam dziwnych plam na twarzy powstałych po nierównomiernym "schodzeniu" makijażu z twarzy. Oczywiście każdy ma inna skóre, inne preferencje i będzie inaczej reagował na ten sam kosmetyk, natomiast ja kiedyś stanęłam przed takim dylematem jak Ty, bo doskonale wiem jakim utrapieniem jest tłusta, zapychająca się skóra i ten podkład okazał się dla mnie dobry. Zawsze możesz spróbować zdobyć jego próbkę i przetestować aczkolwiek na kondycję Twojej skóry w dużej mierze wpływa również jej pielęgnacja, a jeżeli miałabym polecać jakiś niedrogeryjny podkład, to poleciłabym te, ponieważ produkty z Vichym, tak jak wspominałam na blogu, według mnie, nie są warte swojej ceny. Mam nadzieję, że chociaż odrobinę pomogłam, w razie czego pytaj :).

      Usuń

Zostaw swój komentarz :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...